
Prolog
Była godzina 15 , a ja pakowałam walizki do taksówki , bowiem miałam wyjechać do rodziny Sakamaki. Po dwóch godzinach nudnej podróży dotarłam na miejsce. Wysiadłam z taksówki i wzięłam walizkę oraz plecak , po czym skierowałam się do bramy. Rezydencja była duża urządzona w stylu wiktoriańskim. Wzbudzała zachwyt , pchnęłam starą bramę i weszłam na posesję. Gdy podeszłam do drzwi zapukałam trzy razy. Cisza...
-Dobra wchodzę-powiedziałam.
Pchnęłam duże drewniane drzwi i od razu znalazłam się w dużym holu. Na wprost były duże schody pokryte czerwony dywanem .Nad schodami wisiał duży złoty żyrandol. Nagle poczułam czyjś wzrok patrzący na mnie. Przeszły mnie ciarki.
-K-Kto tam jest?-zapytałam zdenerwowana. Nagle usłyszałam męski głos-Ktusz to nas odwiedził- szybko się odwróciłam
-Kim jesteś?!-w moim głosie dało się wyczuć strach.
-Nie bój się maleńka~ Nagle z cienia wyszedł chłopak z rudymi włosami. Na włosach miał czarny kapelusz ze wstążką. Niespodziewanie zaczął do mnie podchodzić. Z innej strony zobaczyłam wysokiego chłopaka w okularach z ciemnymi włosami wchodzące w granat.
-Kto to jest?-zapytał
-Nie wiem-odpowiedział kapelusznik . Chłopak w okularach odwrócił się do mnie.
-Jak się nazywasz?-zapytał
-Alice Kome-odpowiedziałam wpatrując się w chłopaka. Zapadła cisza
-A tak , chodź ze mną do salonu przedstawię ci moich braci-Skinęłam głową i posłusznie poszłam z chłopakiem do salonu. Gdy weszliśmy wszystkie oczy zwróciły się ku mnie.
-Patrz Teddy nowa ofiara przyszła -powiedział chłopak z misiem
-Kto go nam przyprowadziłeś Reiji?-powiedział chłopak w czerwonych włosach.
-To jest Natsuki Ayuzawa będzie u nas mieszkać-wskazał na mnie
-Przedstawię ci moich braci-powiedział
-To jest najstarszy syn Shu, potem jestem Ja Reiji . Potem są trojaczki Ayato , Kanato i Laito , a najmłodszy jest Subaru-wymieniając wskazywał kolejno na każdego chłopaka.
-Teraz pokaże ci twój pokój -nie czekając na mnie ruszył do korytarza , szybko poszłam za nim. Fascynowałam się jak duża jest ta rezydencja.
-To tutaj wskazał na drewniane drzwi po prawej , po czym zniknął zanim zdążyłam mu podziękować .Otworzyłam drzwi i moim oczom ukazał się niebieski pokój z baldachimem nad łóżkiem , toaletką z lustrem , szafą i łazienką .Od razu położyłam walizkę na łóżku. Wyjęłam ręcznik , szampon i piżamę .Poszłam do łazienki wziąć prysznic .Gdy wyszłam z kabiny ubrałam się w piżamę i wróciłam do pokoju , ponieważ nie byłam zmęczona zaczęłam wyjmować ubrania z walizki i zaczęłam je układać w szafie. Po jakiejś godzinie skończyłam i rzuciłam się na łóżko. Po przykryciu się kołdrą poszłam spać.
Koniec Prologu
Komentarze
Prześlij komentarz